winter.

Nie mam ostatnio ani weny, ani czasu. W ciągłym biegu, nawet zima przyszła niezauważalnie. Jak to pisałam od razu pomyślałam, że trzeba dać deskę do ostrzenia, bo sezon już tuż tuż… Uwielbiam zimą góry, odskocznia od rzeczy, z którymi codziennie przychodzi się zmagać. Ostatnio stwierdziłam, że ciągle ktoś zagłusza nasz spokój, próbując wciągnąć nas w swoje chaotyczne i niepoukładane życie. Ja przecież mam swój spokój wewnętrzny, którego nie pozwolę zburzyć. Słuchajcie, w życiu każdego z nas pojawia się taka żmija, która powoli wpuszcza swój jad. Najpierw nieodczuwalne dawki, z czasem coraz więcej, dajemy się wciągać w jakieś gierki, życie życiem tej osoby, aż w końcu nie zdajemy sobie sprawy, że już nie mamy swojego życia. Ja na szczęście w porę się umiem zorientować. Red alert i przestaje ważyć słowa. Najlepszym uczuciem jest uczucie niezależności, wtedy można mowić co się chce i robić ci się chce. Ja akurat wybieram robienie wszystkiego z M, bo on nigdy nie próbuje zawładnąć moim życiem czy myślami. Rozumie moja potrzebę posiadania własnej przestrzeni, a uwierzcie z taką kapryśną jedynaczką jak ja, nie jest łatwo żyć…

17 przemyśleń nt. „winter.”

  1. Pingback: URL
  2. Pingback: dell bios password
  3. Pingback: dlan adapter test
  4. Pingback: bad credit loans
  5. Pingback: soccerphysics.co
  6. Pingback: mondo sonoro
  7. Pingback: DMPK Testing
  8. Pingback: agen judi bola
  9. Pingback: Bdsm chat
  10. Pingback: graphxdiva.com
  11. Pingback: rekrutmen bulog
  12. Pingback: college of law1
  13. Pingback: Aws Alkhazraji4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *